Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 242 999 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Arne Dahl "Wstrząsy wtórne"

sobota, 20 września 2014 13:29

Arne-Dahl.jpg

Wybuch w metrze

 

Arne Dahl, Wstrząsy wtórne, przekł. Ewa Wojciechowska, Czarna Owca, Warszawa 2014, ss. 455.

 

         Szwed Jan Lennart Arnald, bardziej znany pod pseudonimem Arne Dahl, udanie łączy zainteresowanie literaturą głównego nurtu (to literaturoznawca, pisarz, pracownik Akademii Szwedzkiej przyznającej literackiego Nobla) z pisaniem prozy gatunkowej. Popularność przyniósł autorowi cykl o perypetiach Drużyny A, specjalnej jednostki policyjnej do zwalczania przestępczości międzynarodowej. Do tej właśnie serii należy powieść Wstrząsy wtórne.

         W wagonie sztokholmskiego metra wybucha bomba, ginie dziesięć osób. Jest niedługo po ataku w Londynie, więc kierunek działań postawionych w stan najwyższej gotowości służb jest jasny – znaleźć terrorystów, tym bardziej że niedługo do zamachu przyznaje się mało znana organizacja ekstremistyczna. Do śledztwa włączona zostaje ośmioosobowa Drużyna A. Szybko okazuje się, że sprawa jest wielowątkowo i bardzo nieoczywista.

         Wstrząsy wtórne należą do podgatunku, jakim jest kryminał procedur policyjnych. Dahl poświęca w powieści dużo miejsca opisywaniu żmudnych czynności śledczych, polegających na zbieraniu, weryfikowaniu i analizowaniu informacji. Co nie znaczy wcale, że książka jest nudna, wręcz przeciwnie – opowieść w niej zawarta przykuwa uwagę do ostatniej strony. Z dwóch powodów. Jest w niej – podobnie jak w innych częściach cyklu – bardzo dobrze ukazywany i prowadzony przez pisarza bohater zbiorowy. Każdy z członków Drużyny A jest „jakiś”, rozpoznawalny, ma wyraziste cechy charakteru, przyzwyczajenia, umiejętności. I oczywiście problemy (kryzys małżeński czy poważna choroba), choć wątek obyczajowy nie jest w powieści nazbyt nachalny. Poza tym intryga kryminalna, choć pozbawiona fajerwerków, prowadzona jest przez Dahla pewną ręką, momentami wręcz po mistrzowsku. Rzecz ujmując krótko, kawał świetnej, rzemieślniczej roboty, który na pewno usatysfakcjonuje wielbicieli kryminałów.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Peter May "Człowiek z wyspy Lewis"

czwartek, 18 września 2014 12:24

May_Czlowiek.jpg

Trup z torfowiska

 

Peter May, Człowiek z wyspy Lewis, przekł. Jan Kabat, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2014, ss. 399.

 

         Literatura szkocka ma szczęście do wybornych autorów kryminałów. Ian Rankin już zasłużył na miano klasyka współczesnego kryminału, a wykreowana przez niego postać inspektora Rebusa rozpoznawalnością dorównuje Wallanderowi Henninga Mankella. Świetne są powieści Val McDermid, szczególnie z serii o psycholog Toni Hill. Niedawno do tej dwójki dołączył Peter May, pisarz który nie trzyma się sztywnych schematów „twardego” kryminału, za to tworzy teksty niezwykle wysmakowane literacko.

         Popularność May’owi przyniosła trylogia Wyspa Lewis, której głównym bohaterem jest oficer policji z Edynburga Fin Macleod. Człowiek z wyspy Lewis to druga część cyklu. Fin rzuca robotę w policji i wraca na wyspę Lewis, gdzie się urodził i wychował. Chce zacząć życie od nowa, choć nie ma pomysłu na nowego siebie. W tym samym czasie na jednym z torfowisk na wyspie znalezione zostają zmumifikowane zwłoki młodego mężczyzny. Badania DNA wskazują, że jest to krewny ojca Marsaili, miłości życia Fina. Eks-policjant rozpoczyna nieoficjalne śledztwo, które – jak zwykle w powieściach Szkota – wiąże się z wyjaśnieniem mrocznej tajemnicy z przeszłości, trudnym, bo staruszek cierpi na demencję.

         Napisałem, że głównym bohaterem powieści May’a jest Fin, choć szkocki pisarz opowiada głównie o wyspie Lewis i zamieszkującej ją społeczności, a intryga kryminalne i perypetie policjanta stanowią jedynie kościec fabuły. Lewis leży w archipelagu Hebrydów Zewnętrznych. To skalista wyspa o mrocznym pięknie i surowym klimacie. Trudne warunki życia i rygorystyczna protestancka religijność odcisnęły mocne piętno na mieszkających tam ludziach. Są twardzi, oschli, emocjonalnie wycofani. Nie rozwodzą się na temat własnych problemów, a wszelkie konflikty starają się rozwiązywać we własnym zakresie. Jednak pod maską twardzieli buzują skrywane emocje, a poza oficjalnymi wersjami życiorysów skrywają się tajemnice. May jak mało kto potrafi opisać, subtelnie i z delikatnym liryzmem, psychologiczne powikłanie i emocjonalne rozchwianie na pozór twardych ludzi. I przełożyć na język literatury specyficzne piękno krajobrazu wyspy Lewis, pokazując, że opisy przyrody i krajobrazu mogą być prawdziwą sztuk, przydającą prozie jakości.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Katarzyna Bonda "Pochłaniacz"

poniedziałek, 08 września 2014 14:42

Pochłaniacz.jpg

Oblicza mafii

 

Katarzyna Bonda, Pochłaniacz, MUZA SA, Warszawa 2014, s. 671.

 

         Zygmunt Miłoszewski, ostatnimi czasy jeden z najlepszych i najgłośniejszych polskich autorów kryminałów, dekretuje z pełnym przekonaniem na okładce Pochłaniacza: „Zapamiętajcie to nazwisko. Katarzyna Bonda została właśnie królową polskiego kryminału”. Oczywiście, trzeba brać poprawkę na to, że królewska tytulatura nieco się już w reklamiarskich paratekstach zużyła (szczególnie w odniesieniu do prozy kryminalnej), że co drugi autor nazywany jest królem, co druga autorka – królową literatury. Bonda ma tego świadomość, czego dowodzi w wywiadach, wspominając o nadanym jej tytule z wyraźną autoironią. Jednak ma przy tym świadomość własnej wartości. Słusznie, bo autorka Tylko martwi nie kłamią należy obecnie do ścisłej czołówki rodzimych „kryminalistów”. A do tego jest na fali wznoszącej, pisze coraz lepsze książki i – jestem o tym przekonany – jeszcze lepsze pisać będzie (...)

 

Całość tekstu na stronie Instytutu Książki: http://www.instytutksiazki.pl/ksiazka-tygodnia,aktualnosci,31712,pochlaniacz.html


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

środa, 24 maja 2017

Licznik odwiedzin:  108 615  

Robert Ostaszewski

ur. 1972 r., pisarz, krytyk literacki; ostatnio opublikował, wraz z Violettą Sajkiewicz, powieść kryminalną "Sierpniowe kumaki" (2012). Mieszka w Krakowie.

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 108615

Lubię to