Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 242 995 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Marcin Wroński "Portret wisielca"

środa, 25 maja 2016 11:27

Wronski_Portret.jpgNiebezpieczny alians

Marcin Wroński, Portret wisielca, W.A.B., Warszawa 2016, s. 320.

    Portret wisielca jest już ósmą książką z serii kryminałów retro z komisarzem przedwojennej lubelskiej policji Maciejewskim. Wroński dba, aby każda z powieści cyklu była nieco odmienna od pozostałych, różniła się konstrukcją, tematyką czy nastrojem. Nie inaczej jest w nowej książce autora Pogromu w przyszły wtorek, która wydaje mi się najmniej kryminalną z wszystkich kryminałów tego pisarz. Co wcale nie znaczy, że gorszą od innych.
    Tym razem Maciejewski będzie musiał przeniknąć do dosyć hermetycznych społeczności lubelskich szkół wyższych - żydowskiej jesziwy i katolickiego KUL-u. Na początku lat 30. ubiegłego wieku narastają napięcia narodowościowe, religijne i społeczne. Także w Lublinie. Do tego w mykwie jesziwy topi się utalentowany student, niedługo potem w siedzibie studenckiej korporacji Virtutia wiesza się jeden z korporantów, a inna studentka KUL-u próbuje się truć. Czy jest jakiś wspólny mianownik samobójczej serii? I czy mają one jakikolwiek związek z potajemnymi badaniami naukowymi, które prowadzili rektor katolickiej uczelni i jeden z wykładowców jesziwy? Rozwiązując tę zagadkę, Maciejewski z właściwą sobie gracją nastąpi na odciski niejednej znaczącej lubelskiej personie.
    Jako się rzekło, wielbiciele "twardych" kryminałów mogą się poczuć nową powieścią Wrońskie zawiedzeni. Nie ma w niej krwi, pościgów i strzelaniny. Jest za to coś innego, co wcale nie jest mniej istotne - wnikliwy opis czasów zamętu, kiedy trudno ustalić wektory wartości. Kiedy nie do końca wiadomo, kto co powinien robić i jaki będzie tego efekt. I kiedy dobre intencje brukują piekło. ­­­W finale powieści Wroński daje opis poruszającej apokalipsy. Maciejewski upadł, ale czy powstanie? Wroński nieodmiennie zaskakuje czytelników.

 

Tekst ukazał się w tygodniku "Polityka".


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Małgorzata i Michał Kuźmińscy "Pionek"

piątek, 20 maja 2016 9:31

Pionek.jpg

Wampir z Szombierek

 

Małgorzata i Michał Kuźmińscy, Pionek, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2016, s. 440.

    Śląsk powoli staje się prawdziwym zagłębiem prozy kryminalnej - jako miejscem akcji. Kolejni pisarze właśnie w tym regionie osadzają opowieści o zbrodniach, ostatnio szczególną popularnością cieszą się Gliwice. Po Wampirze Wojciecha Chmielarza przyszedł czas na Pionka Małgorzaty i Michała Kuźmińskich, drugą część cyklu z nadambitnym dziennikarzem śledczym Strzygoniem i wycofaną antropolożką Serafin. Intryga rozwija się wokół tematu "śląskich wampirów", czyli seryjnych morderców kobiet. Strzygoń zajmuje się przypadkiem jednego z nich, który niedługo ma wyjść na wolność. W tym samym czasie w Gliwicach zostaje zamordowana młoda kobieta. Kto ją zabił? I czy ma to jakiś związek z Wampirem z Szombierek? Fabuła Pionka jest wyraźnie inspirowana prawdziwą historią Zdzisława Marchwickiego - Wampira z Zagłębia, co sprawia, że jest nazbyt przewidywalna. Rekompensuje to jednak wpisany w powieść ciekawy, pogłębiony opis współczesnego Śląska widzianego oczyma goroli z Krakowa, a także spora dbałość pisarzy o język i styl. Co nie jest, niestety, w polskich powieściach kryminalnych normą.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zośka Papużanka "On"

wtorek, 17 maja 2016 8:20

Papuzanka_On.jpg

Przegrani ona i on

 

Zośka Papużanka, On, Znak, Kraków 2016, s. 287.

    Zośka Papużanka zadebiutowała w 2012 roku powieścią Szopka, świetnie przyjętą zarówno przez krytykę literacką, jak i czytelników, w której zawarła tragikomiczną, wyrafinowaną literacko opowieść o dysfunkcjonalnej rodzinie i psychicznych galerach, jakie fundują sobie jej członkowie. W nowej powieści zatytułowanej On krakowska autorka w dużym stopniu rozwija schemat prozy stworzony w pierwszej książce. Znowu pisze o problemach w rodzinie, skupia uwagę na bohaterze „wiadomojakim”, czyli przegranym, po raz kolejny tworzy skomplikowaną narrację ze zmiennymi punktami widzenia i stylem, w którym tragizm miesza się z cierpkim humorem. Tyle tylko że w On inaczej rozstawia akcenty niż w Szopce, opowiadając historię bardziej kameralną. O ile Szopkę określić by można jako „rozsypaną” sagę rodzinną, o tyle powieść On – jako fragmentaryczną psychodramę na temat relacji między matką a synem.

(...)

 

Całość tekstu dostępna na stronie internetowej Instytutu Książki - TUTAJ


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Monika Całkiewicz, Iwona Schymalla "Zbrodnia prawie doskonała"

wtorek, 10 maja 2016 9:14

Zbrodnia.png

Kejsy i procedury

 

Monika Całkiewicz, Iwona Schymalla, Zbrodnia prawie doskonała, PWN, Warszawa 2016, s. 217.

 

         Moda na prozę kryminalną sprawiła, że zdecydowanie wzrosło zainteresowanie literaturą faktu związaną z tematyką przestępstw i zbrodni. Mnożą się kolejne książki przedstawiające co głośniejsze przypadki zbrodni z przeszłości, pojawiają się różnego rodzaju publikacje sygnowane przez byłych policjantów, prokuratorów czy speców od kryminalistyki. Jednym z ostatnich tytułów tego rodzaju jest wywiad-rzeka (czy raczej – rzeczka, bo nie jest to zbyt obszerny tekst) z Moniką Całkiewicz, który przeprowadziła znana dziennikarka Iwona Schymalla. Kim jest Całkiewicz? To była prokurator, ceniona specjalistka z zakresu kryminalistyki, autorka między innymi fundamentalnej monografii Oględziny zwłok i miejsca ich znalezienia, namiętnie podczytywanej przez pisarzy kryminalnych (i – oczywiście – nie tylko przez nich). Czyli, rzecz ujmę krótko , osoba niezwykle fachowa, która na dodatek umie z pasją opowiadać o swojej pracy.

         Tom Zbrodnia prawie doskonała ma czytelny, choć nieco „mechaniczny” układ, każdy z trzynastu rozdziałów poświęcony jest jednemu zagadnieniu, które sygnalizowane jest już w tytule (dla przykładu: Układanie puzzli, czyli dowód poszlakowy, Psychologia w służbie śledczej, Kobieta zbrodniarka), a podsumowywane skrótową wypowiedzią Całkiewicz na końcu rozdziału. Całkiewicz z pomocą Schymalli stara się w przystępny, obrazowy sposób przybliżyć i objaśnić rozmaite metody oraz sposoby prowadzenia śledztw, opowiada zarówno o zbrodniarzach, jak i ofiarach przestępstw, przybliża szczegóły i meandry procedur stosowanych podczas procesów (to ostatnie w rozdziale W trybach procedur, jak dla mnie jednym z ciekawszych fragmentów tego wywiadu). Całkiewicz chętnie przywołuje przykłady tak z własnej praktyki, jak i co bardziej znaczące „kejsy” tyczące przestępstw z ostatnich dziesięcioleciu, co ubarwia a zarazem ukonkretnia momentami bardzo szczegółowe, specjalistyczne wywody. Co istotne, niejako przy okazji obala wiele mitów utrwalonych w powszechnej świadomości przez seriale kryminalne, ale również prozę kryminalną, choćby te zawarte w często przywoływanych twierdzeniach, iż „nie ma zbrodni bez zwłok”, „przyznanie się do winy jest kluczowe w procesie dowodowym”.

         Prawdopodobnie czytelnik, który już wcześniej interesował się zagadnieniami z zakresu kryminalistyki, nie znajdzie w Zbrodni prawie doskonałej wiele nowych informacji. Książkę Całkiewicz i Schymalli potraktować można przede wszystkim jako rodzaj interesującego wprowadzenia w tematykę kryminalistyczną, pierwszy krok w zgłębianiu tej pasjonującej dziedziny wiedzy. Całkiewicz także całkiem zgrabnie porządkuje i ustawia w odpowiednich kontekstach informacje dotyczące kluczowych zagadnień kryminalistycznych. Choćby dlatego warto poświęcić jeden wieczór na przeczytanie tego wywiadu-rzeki.

        


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 24 maja 2017

Licznik odwiedzin:  108 581  

Robert Ostaszewski

ur. 1972 r., pisarz, krytyk literacki; ostatnio opublikował, wraz z Violettą Sajkiewicz, powieść kryminalną "Sierpniowe kumaki" (2012). Mieszka w Krakowie.

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 108581

Lubię to