Bloog Wirtualna Polska
Są 1 234 932 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Lee Child "Sprawa osobista"

piątek, 27 lutego 2015 12:04

Child.jpgMyśl albo giń!

 

Lee Child, Sprawa osobista, przekł. Andrzej Szulc, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2015, ss. 447.

 

         Brytyjski pisarz Lee Child umie tworzyć intrygi precyzyjne jak szwajcarski zegarek i trzymające w napięciu jak kurs franka. Zna na wylot tematykę związaną z rozmaitymi tajnymi służbami, działającymi w imię osławionego „bezpieczeństwa narodowego”. Ma jednak coś jeszcze – świetnego, wyrazistego bohatera, Jacka Reachera. I to właśnie dzięki niemu stał się jednym z najpopularniejszych, jeśli nie najpopularniejszym obecnie autorem thrillerów na świecie.

         Kim jest Reacher? Byłym oficerem żandarmerii wojskowej, który po zwolnieniu ze służby włóczy się po Stanach, od czasu do czasu świadcząc usługi agencjom rządowym. Na co dzień żyje poza prawem, nie posiada nic, ani domu, ani dokumentów, ani samochodu. Jedynie szczoteczkę do zębów. Ten spory mężczyzna (195 cm wzrostu, ponad 100 kg wagi) jest bardzo skuteczny w walce, ale jego siła nie wynika tylko z mocnych mięśni. Jeden z przełożonych mówi o nim: Sherlock Homeless (Bezdomny). Jack potrafi dostrzec i połączyć elementy, których nikt inny nie dostrzega. A do tego jego mózg analizuje dane z szybkością komputer nowej generacji. W końcu, jak powtarza raz po raz: „w tej grze wygrywa ten, kto szybciej myśli”.

         W kolejnej części cyklu, Sprawie osobistej, Reacher będzie musiał myśleć bardzo szybko. Ktoś z bardzo dużej odległości próbuje zastrzelić prezydenta Francji. Lista snajperów o wymaganych umiejętnościach jest krótka i jest na niej Amerykanin, którego kiedyś Jack na długie lata posłał do więzienia. Obaj nawzajem próbują się dopaść, a ostateczna rozgrywka odbywa się w Londynie, który na długo zapamięta krótki pobyt tam Reachera.

         Sprawa osobista jest thrillerem świetnie skonstruowanym, napisanym z lekkością i niewymuszonym dowcipem. Po prostu mistrzostwo prozy popularnej.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Arturo Pérez-Reverte "Cierpliwy snajper"

środa, 11 lutego 2015 11:27

Reverte.jpgTerrorysta sztuki

 

Arturo Pérez-Reverte, Cierpliwy snajper, przekł. Joanna Karasek, SIW Znak, Kraków 2015, ss. 313.

 

         Nowa książka Péreza-Reverte’a na pierwszy rzut oka jest przede wszystkim opowieścią, zbudowana na schemacie powieści sensacyjnej, o graffiti i środowisku ludzi tworzących tę odmianę street artu. A szerzej, dotyczy kwestii granic sztuki współczesnej, jej powinności i celów, które zazwyczaj dyskutowane są w mediach wtedy, gdy artyści spektakularnie łamią obyczajowe czy religijne tabu. Ale jest w tej powieści coś jeszcze.

         Fabuła Cierpliwego snajpera jest prosta i klarowna. Główna bohaterka, a zarazem narratorka powieści, Alejandra Varela, zwana Lex, zawodowo poszukuje ciekawych autorów i książek dla wydawców zajmujących się sztuką. Jeden z nich zleca Lex zadanie odnalezienia legendarnego guru grafficiarzy, który podpisuje się jako Sniper, i złożenia mu niezwykle intratnej propozycji. Nie jest to łatwe, bo nie wiadomo jak Sniper się nazywa, a nawet – jak wygląda (postać ta do pewnego stopnia wzorowana jest na brytyjskim artyście o pseudonimie Banksy). Co więcej, ukrywa się on przed zemstą wpływowego hiszpańskiego biznesmena, który poprzysiągł mu zemstę po tym, jak jego nastoletni syn zginął podczas niebezpiecznej akcji artystycznej wymyślonej przez Snipera. Lex tropi ślady grafficiarza od Hiszpanii przez Portugalię aż po Włochy. Koniec końców spotyka Snipera. Finał Cierpliwego snajpera zaskoczy, jak sądzę, wszystkich.

         Sniper jest nieformalnym przywódcą grafficiarzy, charyzmatycznym i wpływowym, którego idee przemawiają do setek, tysięcy młodych ludzi tworzących graffiti. Którzy bez słowa sprzeciwu realizują jego nawet najbardziej szalone, niebezpieczne pomysły. Niektórzy giną. W imię sztuki absolutnie wolnej, niespętanej komercją. W imię buntu przeciwko konsumpcyjnemu społeczeństwu (i jego instytucjom), które odbiera ludziom godność i nadzieję. Sniper w rozmowach z Lex przemawia niczym przywódca fundamentalistycznego ugrupowania, twardo i zdecydowanie. Mówi o „miejskim terroryzmie”, „miejskiej partyzantce”. Powieść Péreza-Reverte’a, świetnie napisana, doskonale oddająca ducha miejskich molochów, jest także ciekawym przyczynkiem do psychologii terroryzmu i opisem rodzenia się pewnego rodzaju fundamentalizmu, który w imię szczytnych haseł, nie liczy się z ludzkim życiem.

 

Tekst ukazał się w tygodniku "Polityka".


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 24 marca 2017

Licznik odwiedzin:  104 145  

Robert Ostaszewski

ur. 1972 r., pisarz, krytyk literacki; ostatnio opublikował, wraz z Violettą Sajkiewicz, powieść kryminalną "Sierpniowe kumaki" (2012). Mieszka w Krakowie.

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
232425262728 

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 104145

Lubię to