Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 669 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Andrzej Dziurawiec "Festiwal"

czwartek, 06 lipca 2017 5:39
Skocz do komentarzy

Dziurawiec_festiwal.jpgMiłość, która rani

Andrzej Dziurawiec, Festiwal, W.A.B., Warszawa 2017, s. 462.

    W roku 2013 został opublikowany thriller Bastard (zresztą, jak na mój gust, jeden z ciekawszych w ostatnich latach), którym Andrzej Dziurawiec rozpoczął przygodę z prozą spod znaku zbrodni rozmaitych. Festiwal jest kontynuacją przygód warszawskiego policjanta Szuberta, jego bliskich i kolegów z fabryki, choć autor tak prowadzi fabułę i dawkuje informacje, że bez większego trudu można tę powieść czytać bez znajomości części pierwszej. I z miejsca zdradzę, że druga część jest jeszcze bardziej zakręcona (w pozytywnym znaczeniu), wielowarstwowa i lepiej napisana niźli część pierwsza.
    Szubert ma czterdzieści dziewięć lat, jest na wczesnej policyjnej emeryturze i nie bardzo pali się do podjęcia jakiejkolwiek pracy, o policyjnej robocie nawet nie wspominając. Próbuje odbudować relacje z ukochaną córką, która wyprowadziła się z domu i pomieszkuje w squocie, komplikuje relacje z parą swoich przyjaciół Mateuszem i Havą. I opiekuje się przeuroczą dożyczką Welą. Rzec można, życie! Wszystko zmienia się nieomal z dnia na dzień równo w drugą rocznicę zakończenia przez Szubert śledztwa w sprawie seryjnego zabójcy. W tym samym miejscu, gdzie kończył to śledztwo, teraz w wyrafinowany i bestialski sposób zostaje zamordowana kobieta. Szybko okazuje się, że to Amerykanka, gwiazda feminizmu, która do Warszawy przyjechała na Międzynarodowy Festiwal Cipki WAGINALIA (sic!). Potem w równie krwawy sposób giną jeszcze dwie kobiety związane z tą imprezą. Czyżby to protest ideologicznie zorientowanego zwyrodnialca? Okazuje się, że niekoniecznie, bo zabite zostają kolejne osoby, a coraz więcej związków ze sprawą okazuje się mieć Szubert i jego bliscy. Chcą nie chcąc, policjant-emeryt musi włączyć się do śledztwa, w którym nie raz, nie dwa zbierze po głowie (jak najbardziej dosłownie - bejsbolem).
    Jak zwykle przy omówieniach tego rodzaju książek zacząłem od przybliżenia intrygi kryminalnej, choć w Festiwalu nie jest ona najważniejsza. Albo inaczej - nie tylko ona jest ważna, bo to powieść wielowarstwowa, udanie łącząca elementy thrillera, miejskiej powieści kryminalnej i powieści obyczajowo-romansowej. Sporo elementów? Sporo, ale z głową przez Dziurawca połączonych. Wielbiciele mrocznych i krwawych historii znajdą w Festiwalu klimaty rodem z filmów Siedem czy Horsemen (inspiracje filmowe są w prozie tego pisarza wyraźne, co nie dziwi, bo jest przecież także scenarzystą). Ci, którzy lubią miejskie opowieści znajdą zróżnicowany obraz współczesnej Warszawy, zarówno przestrzeni, jak i warszawskiej społeczności - ze szczególnym uwzględnieniem środowisk kontrkulturowych, subkulturowych oraz mniejszości seksulanych zderzonych z "normalsami". Zaś dla pozostałych są liczne w powieści historie miłosne. Tak właśnie! Bo gdybym miał w jednym zdaniu powiedzieć, czym Festiwal jest, rzekłbym, że to paradoksalnie opowieść o miłości, objawiającej się w bardzo różny, czasami zaskakujący sposób. Oczywiście, tworzenie wielowarstwowych powieści, w których miksuje się elementy różnych gatunków powieściowych, obarczone jest ryzykiem, że nie trafi się w czytelnicze gusta. Fani "twardych" thrillerów będą pewnie narzekać, że za wiele w Festiwalu jest obyczajowej "waty". Zwolennicy rozbudowanych wątków obyczajowych - że za krwawo i za brutalnie. Mnie jednak tego rodzaju konstrukcje powieściowe bardzo odpowiadają, tym bardziej że są zwyczajnie trudniejsze do napisania niźli klasyczny thriller czy "obyczaj".
    Wracając do miłości, warto zwrócić uwagę, że pojawia się ona już w głównej osi fabuły, czyli intrydze, bo osoba, która zabija, pała chorym afektem do Szuberta. Policjanta łączy trudna miłość rodzicielska z córką, potem zaś zakochuje się w Havie i zaczyna zastanawiać się, którą z tych kobiet życia kocha mocniej (co będzie miało znaczenie dla intrygi). Hava śpi z Szubertem, ale kocha jego przyjaciela Mateusza, ten zaś wręcz wielbi Havę za to sypia z inną. Starsza aspirant Kozak była kiedyś z Szubertem, a teraz szuka pocieszenia, nie nazbyt skutecznie, w ramionach ekscentrycznego naukowca rodem z Madagaskaru itd. itp. A do tego dochodzą jeszcze liczne związki damsko-damskie i męsko-męskie. Rozmaitość wielka, jednak jest jeden element, który łączy większość związków przedstawionych w powieści: to miłości trudne, asymetryczne, skazane na niespełnienie czy ewidentną porażkę. Osoba, która zabija zostawia specyficzną wiadomość dla Szuberta, wyrytą w korze drzew: "Love hurts". Czytając Festiwal, trudno się z tym nie zgodzić. Choć - przyznam - niektóre z miłości opisywanych przez Dziurawca wydały mi się nieco wydumane, by tak rzec - przeszarżowane, jak choć te łączące w nierównoboczny trójkąt Havę, Mateusza i Szuberta; z drugiej jednak strony można to uznać za wariację na temat motywu poliamorii, popularnego nie tak dawno w tzw. prozie mainstreamowiej.  
    Zawsze, kiedy jest okazja ku temu, a w przypadku Festiwalu jest jak najbardziej, staram się ten element podkreślić - Dziurawiec ma własny rozpoznawalny styl, co u rodzimych autorów prozy spod znaku zbrodni jest rzadkością. Niestety. Posługuje się językiem wyrafinowanym, ale przy tym - może nieco paradoksalnie - prosty i klarownym, doprawia tekst nienachalnym humorem i nasyca intertekstualnymi nawiązaniami do literatury czy kultury w ogóle, zapraszając czytelnika do zabawy w "zgadnij, skąd ten cytat/postać/motyw". Widać, że pisarz świetnie bawi się pisząc i do tej zabawy zaprasza odbiorców.
    Nowa książka Dziurawca to prawdziwy festiwal pomysłów. Z chęcią przeczytam kolejną część przygód Szuberta i spółki, chociaż zaiste nie mam bladego pojęcia, jak autor wybrnie z tego, co zgotował swoim bohaterom w końcówce ostatniej powieści.

Podziel się
oceń
2
0


środa, 26 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  111 582  

Robert Ostaszewski

ur. 1972 r., pisarz, krytyk literacki; ostatnio opublikował, wraz z Violettą Sajkiewicz, powieść kryminalną "Sierpniowe kumaki" (2012). Mieszka w Krakowie.

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 111582

Lubię to