Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 669 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Jo Nesbø "Pragnienie"

czwartek, 20 kwietnia 2017 11:56
Skocz do komentarzy

Nesbo_Prag1.jpgNiepohamowane pragnienia

Jo Nesbø, Pragnienie, przeł. Iwona Zimnicka, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2017, s. 463.

    We współczesnej prozie kryminalnej istnieje (całkiem spora) grupa powieści, które recenzenci zwykli określać potocznym mianem: "więcej niż kryminał". Należą do niej książki, w których równie istotna jak intryga kryminalna jest rozbudowana i pogłębiona warstwa psychologiczna, socjologiczna czy obyczajowa. Oczywiście, można się spierać, czy w tym przypadku faktycznie mamy do czynienia z wyrazistym podgatunkiem kryminalnym i jakie ewentualnie cechy go konstytuują, ale to już temat na inny tekst. Czy tak, czy siak o powieściach, które są "więcej niż kryminałami" wspomina się dosyć często. Za prawdziwego mistrza tej domniemanej formuły uznałbym Jo Nesbø. Z jednej strony Norweg jest nie lada specem od wymyślania krwawych, czasami aż nazbyt brutalnych historii, po przeczytaniu których strach jest wyjść po zmroku z mieszkania. Z drugiej - w kolejnych książkach (tak z cyklu z Harrym Holem, jak i spoza tej serii) Nesbø wnikliwie opisuje i analizuje stan społeczeństw sytego Zachodu oraz - by tak rzec w sposób może zbyt metaforyczny - meandry duszy współczesnego człowieka. Ze szczególnym uwzględnieniem ich zabagnionych rejonów. Przy czym autorowi udaje się zachować właściwy balans między intrygą a - rzecz ujmuję w skrócie - warstwą poznawczą w swoich książkach. A to prawdziwa sztuki i pewnie po części klucz do niezwykłej popularności prozy tego pisarza.
    Nie inaczej jest w Pragnieniu, już jedenastej części cyklu z Holem. W Oslo zostaje zamordowana kobieta, która poznawała partnerów na portalu randkowym. Oględziny miejsca zbrodni wskazują, że morderca pił jej krew. Nie za długo w podobny sposób zostaje pozbawiona życia kolejna kobieta. Na miasto pada blady strach, nakręcany przez media, które przedstawiają opinie ekscentrycznego psychologa, twierdzącego, że w Oslo grasuje zaburzony "wampirysta", niepohamowanie łaknący krwi. Szef miejscowej policji, przed którym otwiera się szansa na karierę w polityce, chce jak najszybciej zamknąć sprawę. A wiadomo, jak trwoga, to do Harry'ego. Hole wzbrania się przed wzięciem udziału w dochodzeniu. Sytuacja zmienia się jednak w momencie, kiedy bohater uświadamia sobie, że mordercą najprawdopodobniej jest psychol, który kiedyś wymknął się policjantowi z rąk. Zaczyna się skomplikowana rozgrywka, w której stawką jest życie kolejnych kobiet.
    Właściwie w Pragnieniu mamy do czynienia z "powtórką z rozrywki". Wiadomo, że Hole "nie chce, ale musi" podjąć śledztwo. Jasne, że ten suchy alkoholik upadnie (zagadką jest jedynie to, jak mocno). Znowu Hole będzie działał niczym samotny szeryf znad fiordów i ponownie życie jego bliskich będzie zagrożone. I tak dalej. Po raz kolejny Nesbø udało się poskładać te same klocki w nową, zaskakującą konstrukcję. Najprawdopodobniej stało się tak dlatego, że norweski pisarz w każdą kolejną książkę jednak wbudowuje nowy element - coś zaskakującego. Cóż to jest w Pragnieniu? Wskazuje na to już sam tytuł powieści.
    Działania zabójcy nakręca pragnienie krwi. Ale mocne pragnienia mają też inni bohaterowie powieści. Hole pragnie ochronić społeczeństwo przed kolejnym niebezpiecznym psychopatą. Ekscentryczny psycholog pragnie, aby jego niszowe i nieco wątpliwe badania zostały zauważone i docenione. Lekarz, który nie potrafił uratować życia swojej żony, pragnie w ramach swoistej pokuty uratować jak najwięcej ludzkich istnień. Właściwie każdy z głównych bohaterów powieści czegoś pragnie. Mniej lub bardziej. Są pragnienia złe i dobre. Ale nie zawsze dobre pragnienia czy pragnienia dobra powodują równie dobre skutki. Czasami niszczą tego, kto pragnie, jak również tych, którzy są uwikłani w realizację pragnień. Nesbø ukazuje w Pragnieniu, podobnie zresztą jak w wielu innych książkach, szarą strefę wyborów moralnych, w której zło od dobra dzieli bardzo niewyraźna granica. Albo nie oddziela wcale.
    Wielu autorów kryminałów często powtarza, że głównym celem ich pisania jest "dostarczenie czytelnikowi inteligentnej rozrywki". Nie przypominam sobie, aby Nesbø używał podobnej frazy. Nic dziwnego. Jak dla mnie norweski pisarz jest autorem - by tak rzec - powieści dręczących. I właśnie takie jest Pragnienie. Czytając tę książką, raz po raz odczuwał żal, smutek i pewien rodzaj poznawczego dyskomfortu, może nie nazbyt dotkliwego, ale wyraźnego. W tej powieści, jeśli może się zdarzyć coś złego, jeśli ktoś ma zginąć, to raczej zło się wydarzy a zagrożony śmiercią zginie. Nesbø nie bierze jeńców. Przy tym nie ma w ciągu zła i nieszczęść żadnego katharsis, jak w greckiej tragedii. Ale czy może być inaczej? Podobnie jak bohaterowie książek Norwega nie żyjemy w starożytnej Grecji tylko w czasach ponowoczesnego zamętu. Być może Nesbø wychodzi z założenia, że czytelnikowi wciąż od nowa trzeba fundować terapię wstrząsową, skoro żyjemy w kulturze pośpiechu i zatrważająco krótkiej pamięci. Także o złu, które nas na co dzień otacza i dotyka.
    Czytając Pragnienie, momentami nieco się krzywiłem. Na przykład w głównym wątku intrygi pisarz poszedł nieco na skróty. Trudno zrozumieć, czemu osoba bardzo istotna w morderczej układance, która była na wyciągnięcie ręki policjantów, nie została wcześniej zdemaskowana. Jestem jednak w stanie zignorować drobne kiksy w nowej powieści Nesbø. Mistrzowi pozwala się przecież na nieco więcej...

Podziel się
oceń
0
0


środa, 26 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  111 579  

Robert Ostaszewski

ur. 1972 r., pisarz, krytyk literacki; ostatnio opublikował, wraz z Violettą Sajkiewicz, powieść kryminalną "Sierpniowe kumaki" (2012). Mieszka w Krakowie.

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 111579

Lubię to