Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 941 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Roman Praszyński "Córka Wokulskiego"

piątek, 08 marca 2013 12:21
Skocz do komentarzy

 

Akcja pond wszystko

 

Roman Praszyński, Córka Wokulskiego, Wydawnictwo MWK, Warszawa 2012, ss. 446.

 

         Minął już wiek ze sporym okładem od opublikowania Lalki Bolesława Prusa, a książka wciąż jest przedmiotem fascynacji i inspiracji kolejnych pisarzy. Dzieje się tak, jak sądzę, nie tylko dlatego że ma nieoczywiste zakończenie, ale przede wszystkim przez to iż jest najlepszą powieścią w historii naszej prozy. Któż nie chciałby pościgać się z wielkością?! Teraz popróbował tego Roman Praszyński, już wcześniej znany ze skłonności do intertekstualnych igraszek.

         Właściwie ten sequel nie ma aż tak wiele wspólnego z samą Lalką. Oczywiście, w Córce Wokulskiego pojawiają się postaci znane z pierwowzoru, zarówno te pierwszego, jak i drugiego planu. Jest sam Wokulski, który po mrocznych przygodach wśród kanadyjskich Indian wraca całkiem odmieniony do Warszawy, jest nawet i Prus w epizodycznym wątku. Tyle tylko że patent Praszyńskiego na tę powieść jest z zupełnie innej bajki niż Lalka. O co idzie autorowi? Przede wszystkim o solidną lekturową rozrywkę i wartką sensacyjną akcję. Tytułowa córka Wokulskiego, czyli Natalia Pol, o której istnieniu Stach wcześniej nie wiedział, bo poczęta została w specyficznych okolicznościach, wplątana jest w historie zamachu na cara oraz przejęcia pociągu ze złotem. Intryga sensacyjna jest mocno zawikłana, ma kilka poziomów, a koniec końców okazuje się, że cele i motywacje działań bohaterów są zupełnie odmienne od tych z początku opowieści. Praszyński pewną ręką prowadzi wątek sensacyjny, umiejętnie podsycając ciekawość czytelnika i raz po raz fundując zmyślne twisty, jak chociażby ten, gdy skazana na śmierć Natalia zostaje uratowana z miejsca kaźni dzięki brawurowej akcji Wokulskiego przy użyciu… zmodyfikowanego balonu.

         Bohaterką książki jest też, oczywiście, Warszawa, chociaż ukazywana zupełnie inaczej niż w Lalce. Praszyński oprowadza czytelnika głównie po knajpach, hotelowych numerach oraz salonach i gabinetach miejscowych notabli… Właśnie, zaborcy w Warszawie… W tej powieści nieco drażni jednostronność w ukazywaniu Rosjan, którzy jeden w drugiego są wysoce antypatycznymi typami. Choć z drugiej strony, akurat tacy bohaterowie byli Praszyńskiemu potrzebni, w końcu nie pisał on powieści historyczno-obyczajowej, lecz sensacyjną. Momentami też autor nazbyt epatuje w powieści opisami seksu i pozwala sobie na dosyć rubaszny humor, chociaż – jak sądzę – granicy dobrego smaku raczej nie przekracza.

         Zapewne nie każdy kupi konwencję, którą posługuje się Praszyński. Ja jednak kupiłem, bo Córka Wokulskiego to kawał bezpretensjonalnej, solidnie zrobionej i zwyczajnie ciekawej prozy rozrywkowej.

 

Podziel się
oceń
4
1


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 21 września 2017

Licznik odwiedzin:  114 605  

Robert Ostaszewski

ur. 1972 r., pisarz, krytyk literacki; ostatnio opublikował, wraz z Violettą Sajkiewicz, powieść kryminalną "Sierpniowe kumaki" (2012). Mieszka w Krakowie.

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 114605

Lubię to